Aktualności

Na zero z tyłu! AZS UG pokonuje MOKS 1:0

Na zero z tyłu! AZS UG pokonuje MOKS 1:0

Bez trzech najlepszych aktualnie strzelców zespołu przystępowali do spotkania z MOKS Białystok futsaliści AZS UG. Trzeba było obrać nieco inną niż zwykle taktykę i skoncentrować się na obronie. Udało się, bo Akademicy po raz pierwszy w historii swoich występów w Futsal Ekstraklasie zagrali na zero z tyłu. I wygrali najskromniej jak się da – 1:0.

Na początku spotkanie było wyrównane, a akcja przenosiła się spod jednej pod druga bramkę. Goście uderzali z dystansu i w jednej z takich sytuacji świetnie interweniował Jacek Burglin. W odpowiedzi Wojciech Pawicki z rzutu wolnego przycelował w słupek. Z czasem zaczęła zarysowywać się coraz wyraźniejsza przewaga gości, ale gole nie padały. Bardzo ofiarnie bronili się gospodarze, którzy dosłownie „jeździli na tyłkach”, blokując wiele strzałów MOKSu. Wyprowadzali też nieliczne kontry, ale przez premierowe 20 minut groźnych strzałów kibice w hali AWFiS oraz widzowie SportKlubu praktycznie nie oglądali. Do szatni na przerwę drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron obraz gry zasadniczo się nie zmienił. Białostoczanie atakowali i częściej byli przy piłce, a AZS koncentrował się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i wyprowadzaniu kontr. W 27 minucie kapitalną akcję przeprowadził Mateusz Wesserling, który zdołał zwodem minąć bramkarza, ale piłkę z linii bramkowej wybił obrońca MOKS. Dość szybko, bo chwilę po tym, jak minęło pół godziny gry Akademicy zanotowali piąty faul w drugiej połowie, co oznaczało, że musieli się pilnować przed kolejnymi przewinieniami, które skutkowałyby przedłużonym rzutem karnym. Kilkadziesiąt sekund później wynik strzałem między nogami bramkarza gości otworzył Jakub Domżalski.

Odpowiedź przyjezdnych mogła być natychmiastowa, ale piłka po strzale z linii pola karnego trafiła w poprzeczkę. Przyjezdni nie wycofywali w klasyczny sposób bramkarza, tylko ich golkiper brał udział w akcjach zaczepnych, ale nic z tego nie wynikało, natomiast AZS miał dwie wyśmienite okazje, żeby podwyższyć prowadzenie. Gole jednak już nie padły, chociaż MOKS miał kilka dogodnych sytuacji do wyrównania. Bohaterem spotkania był bez wątpienia bramkarz gospodarzy, Jacek Burglin, ale gdańszczanie w komplecie za swoją postawę zasłużyli w tym meczu na komplet punktów.

21. kolejka Futsal Ekstraklasy: AZS UG Gdańsk – MOKS Białystok 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 Jakub Domżalski 33:50

Składy:

AZS UG Gdańsk: Piotr Skrypoczka (1), Mateusz Osiński (5), Maciej Osłowski (8), Michał Olszewski (9), Mateusz Wesserling (10), Wojciech Pawicki (11), Michał Horbacz (13), Piotr Wardowski (17), Jakub Domżalski (20), Jacek Burglin (21), Michał Wiśniewski (27)
MOKS Słoneczny Stok Białystok: Mateusz Lisowski (3), Adrian Citko (5), Krzysztof Kożuszkiewicz (7), Michał Osypiuk (9), Vitalij Lisnychenko (10), Jakub Szatyłowicz (12), Daniel Gajdziński (16), Michał Maciąg (17), Marcin Firańczyk (19), Patryk Hryckiewicz (21), Damian Grabowski (26), Norbert Jędruczek (28)

 

„Telewizyjny” mecz z MOKS

„Telewizyjny” mecz z MOKS

Mecz AZS UG z MOKS Białystok będzie ostatnim, jaki w roli gospodarzy rozegrają Akademicy w sezonie regularnym rozgrywek Futsal Ekstraklasy. Gdańszczanie walczą o dodatkowy mecz przed własną publicznością w rundzie finałowej, goście liczą na cud, ponieważ mają jeszcze matematyczne szanse, żeby rzutem na taśmę wskoczyć do górnej połówki tabeli. Najprawdopodobniej jednak oba zespoły zmierzą się ze sobą w trwającym sezonie raz jeszcze.

Póki co czekają nas spore emocje na zakończenie 21. serii gier, a transmisja w SportKlubie dodatkowo podniesie prestiż spotkania. Tradycyjnie przed meczem zasięgnęliśmy języka w obozie rywali – na nasze pytania odpowiedział grający trener MOKS, Adrian Citko.

To Wasz premierowy sezon w Futsal Ekstraklasie, na dwie kolejki przed końcem wciąż macie jeszcze matematyczne szanse na grupę mistrzowską - wierzycie jeszcze w to?

Nadzieja zawsze umiera ostatnia, póki mamy matematyczne szanse, zrobimy co się da, żeby znaleźć się w najlepszej szóstce.

Generalnie rzecz ujmując - lepiej spisujecie się na wyjazdach niż w meczach u siebie - z czego to wynika?

Szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Moim zdaniem potrzebujemy jednego meczu, żeby się przełamać – wierzę, że nasza hala jeszcze stanie się naszą twierdzą.

Mecz w Gdańsku traktujecie jako początek rywalizacji w grupie spadkowej, czy uznajecie zasadę "póki piłka w grze" ? 

Zdecydowanie tak, Futsal nie takie rzeczy już widział, dlatego póki piłka w grze, wierzymy i zrobimy co się da, żeby awansować do najlepszej szóstki.

Pod względem zdobytych bramek zajmujecie trzecią pozycję w Ekstraklasie - czy ofensywa to Wasza największa siła?

To tylko pokazuje potencjał tej drużyny. Każdy mecz procentuje na naszą korzyść, dlatego wierzę, że nie tylko atak, ale i ofensywa z czasem stanie się naszą mocną stroną.

Poniedziałkowy mecz z UG będzie pokazywany na antenie SportKlubu - czy to stanowi dla Was dodatkową motywację, czy nie będzie miało wpływu na grę?

To na pewno jest dodatkowa motywacja i bardzo fajna sprawa. Po to się trenuje, żeby móc się pokazać szerszej publiczności. Historia pokazuje, że mecze telewizyjne z naszym udziałem są pełne emocji i mam nadzieję, ze tak samo będzie tym razem!

 

21. kolejka Futsal Ekstraklasy: AZS UG Gdańsk – MOKS Białystok

Poniedziałek, 16.04.2018, godzina 20, Hala Sportowo-widowiskowa AWFiS Gdańsk, transmisja SportKlub Polska

W Toruniu zabrakło 3 sekund

W Toruniu zabrakło 3 sekund

Znów było bardzo blisko, niestety – ponownie się nie udało. Akademicy do Torunia wybierali się po to, żeby sprawić dużego formatu niespodziankę i ta próba nieomal nie zakończyła się sukcesem. Końcówka należała jednak do gospodarzy, którym udało się zrewanżować za porażkę w pierwszej rundzie tego sezonu.

Gospodarze już w trzeciej minucie meczu wyszli na prowadzenie, a z najbliższej odległości piłkę do bramki posłał Michał Wojciechowski. Torunianie przeważali, ale Akademicy również mieli swoje sytuacje i po jednej z nich wyrównał Maciej Osłowski, który wykorzystał sytuację sam na sam z golkiperem miejscowych. Goście poszli za ciosem i z kilku wykreowanych okazji wykorzystali tę pod koniec pierwszej połowy spotkania, kiedy AZS wyszedł z kontrą, a piłkę w siatce umieścił Tomasz Poźniak. Schodząc do szatni gdańszczanie prowadzili więc 2:1.

Po przerwie FC Toruń przejął inicjatywę i gra toczyła się głównie na połowie obronnej przyjezdnych, w dodatku gospodarze grali z wycofanym bramkarzem, tworząc tym samym przewagę w polu. Po połowie godziny gry gola na 2:2 zdobył były zawodnik UG, Tomasz Kriezel i wszystko zaczęło się od nowa. Akademicy znów grali odważniej, oddali między innymi strzał w słupek, a po chwili wyszli na drugie w tym meczu prowadzenie. Na listę strzelców po zespołowej akcji wpisał się Maciej Osłowski. Do końca spotkania pozostało nieco ponad 8 minut…

Niestety, futsalistom AZS po raz kolejny w tym sezonie nie udało się dowieźć korzystnego wyniku do końca, a zespół pognębił reprezentant Polski, Marcin Mikołajewicz. Najpierw wyrównał na 3:3 w 57 minucie gry, a 3 sekundy przed ostatnią syreną zdobył gola na 4:3… W międzyczasie gdańszczanie mieli okazję z rzutu karnego przedłużonego, ale bramkarz gospodarzy obronił zarówno ten strzał jak i dobitkę.

Podobno bilans szczęścia w sporcie koniec końców zawsze wynosi zero. Jeśli to prawda, Akademicy w przyszłym sezonie będą  chyba faworytami do podium. Nie ulega wątpliwości, że zespół UG gra znacznie lepiej, niż wskazywałyby na to wyniki. Karta musi się w końcu odwrócić – nie ma innego wyjścia!

 

20. kolejka Futsal Ekstraklasy: FC Toruń – AZS UG Gdańsk 4:3 (1:2)

Bramki:

1:0 Michał Wojciechowski 2:49

1:1 Maciej Osłowski 10:35

1:2 Tomasz Poźniak 19:03

2:2 Tomasz Kriezel 29: 53

2:3 Maciej Osłowski 32:51

3:3 Marcin Mikołajewicz 36:46

4:3 Marcin Mikołajewicz 39:57

Składy:

FC Toruń: Michał Wojciechowski (4), Kamil Domański (6), Marcin Mikołajewicz (7), Tomasz Kriezel (8), Sylwester Kieper (9), Mykola Morozov (10), Karol Czyszek (11), Mateusz Waszak (13), Krzysztof Elsner (17), Nicolae Neagu (18), Remigiusz Spychalski (22), Mateusz Cyman (66), Marcin Mrówczyński (92), Wiktor Szczurowski (98)
AZS UG Gdańsk: Mateusz Osiński (5), Mikołaj Kreft (7), Maciej Osłowski (8), Michał Olszewski (9), Mateusz Wesserling (10), Wojciech Pawicki (11), Tomasz Poźniak (12), Piotr Wardowski (17), Jakub Domżalski (20), Jacek Burglin (21), Michał Wiśniewski (27), Kacper Sasiak (31)

Gramy z kandydatem do medalu

Gramy z kandydatem do medalu

W 20. serii gier Akademicy pojadą do Torunia, zmierzyć się z trzecim aktualnie w tabeli zespołem FC. Akademicy pokonali już w tym sezonie tego rywala na własnym parkiecie, dlatego gospodarze z pewnością powalczą o rewanż. AZS UG już nie raz jednak udowadniał, że potrafi sprawić niespodziankę. 

Jak zwykle przed meczem zrobiliśmy mały rekonesans, jeśli chodzi o sytuację w zespole rywali. Na nasze pytania odpowiedział kapitan FC Toruń, Marcin Mikołajewicz.

3 miejsce w lidze po 19 kolejkach to dobra sytuacja wyjściowa, żeby zaatakować drugą pozycję w rozgrywkach grupy mistrzowskiej, czy raczej po podziale punktów ważniejsze będzie utrzymanie miejsca na podium?

Jesteśmy zadowoleni z miejsca, które obecnie zajmujemy, chociaż nie ukrywam, że czujemy spory niedosyt. Szczególnie mecze w pierwszej rundzie z Clearexem u siebie i z AZS UG na wyjeździe nas bolą i mogliśmy mieć tych punktów więcej. Zostały 3 kolejki i gramy o pełną pulę. Zdobywając 9 punktów realnie będziemy mogli walczyć o drugie miejsce.

Byliście w tym sezonie najbliżej pokonania Rekordu - czy tamto spotkanie, mimo porażki, dodało Wam wiary we własne możliwości?

Mecz z Rekordem miał dwa oblicza . Zagraliśmy zupełnie dwie różne polowy, ale patrząc na naszą drugą odsłonę w tym meczu wiemy, że stać nas na bardzo dużo w tym sezonie.

W najbliższą sobotę zmierzycie się z AZS UG, drużyną, której nieoczekiwanie ulegliście na wyjeździe 4:2. Pamiętacie tamto spotkanie? Pałacie rządzą rewanżu? 

Tak jak wspomniałem ta porażka nas bardzo zabolała i zrobimy wszystko, żeby w sobotę się zrewanżować. Interesują nas tylko 3 punkty.

W tamtym meczu dwie bramki dla Akademików zdobył Mateusz Cyman, zawodnik aktualnie grający w Waszej drużynie - czy piwot będzie dla trenera źródłem informacji na temat mocnych i słabych stron AZS ?

Znamy zespół z Gdańska i nie potrzebujemy informacji od Mateusza. Trener analizuje każdego przeciwnika na bieżąco i tak jest też teraz. A Mateusz ma nam pomóc, ale oczywiście na boisku.

Jak drużyna wykorzystała świąteczną przerwę w rozgrywkach, weekend przerwy się przydał, czy raczej wybił zespół z rytmu meczowego?

To był trudny okres dla naszego zespołu. 4 podstawowych zawodników nie trenowało z drużyną, bo było na zgrupowaniu reprezentacji. To zawsze problem dla trenera, ale 3 ostatnie dni przed meczem jesteśmy w optymalnym zestawieniu i nadrabiamy zaległości.

20. kolejka Futsal Ekstraklasy: FC Toruń - AZS UG Gdańsk
Sobota, 7 kwietnia 2018, godzina 19, Hala sportowa UMK w Toruniu

Kacper Sasiak z powołaniem do reprezentacji Polski U-19

Kacper Sasiak z powołaniem do reprezentacji Polski U-19

Bramkarz AZS UG Kacper Sasiak z kolejnym powołaniem do kadry Polski. Poprzednio brał udział w turnieju Państw Wyszehradzkich w kategorii do 21 lat, tym razem wybiera się na konsultacje kadry do lat 19.

Konsultacje odbędą się w Pruszkowie w dniach od 15 do 19 kwietnia. Bramkarz AZS UG znalazł się w gronie 14 zawodników, których na zgrupowanie zaprosił selekcjoner obu młodzieżowych reprezentacji kraju, Łukasz Żebrowski.  Trzymamy kciuki za naszego młodego bramkarza - powodzenia Kacper!

Trzy punkty na koncie AZS UG

Trzy punkty na koncie AZS UG

W ten weekend Akademicy nie wyszli na parkiet w walce o ligowe punkty, ale ich komplet powędrował na konto AZS UG. To konsekwencja wycofania się z rozgrywek zespołu Kancelarii Lex Słomniki, z którą gdańszczanie powinni zmierzyć się w 19 serii gier.

Faza zasadnicza rozgrywek Futsal Ekstraklasy zbliża się do końca i większość zespołów punkty zdobyte za walkower z beniaminkiem Ekstraklasy miała już uwzględnione w ligowej tabeli. Dlatego 3 oczka zdobyte bez wychodzenia na parkiet sprawiły, że sytuacja Akademików wygląda korzystniej na 3 kolejki przed zakończeniem zasadniczej fazy rozgrywek. Zanim tabela zostanie podzielona na grupę mistrzowską i spadkową, a dorobek klubów na pół, AZS zmierzy się jeszcze na wyjeździe z FC Toruń oraz u siebie z MOKS Słonecznym Stokiem Białystok oraz w delegacji z Gattą Zduńska Wola.

Akademicy stracili już matematyczne szanse na udział w rozgrywkach grupy mistrzowskiej, dlatego ich głównym zadaniem na pozostałą część sezonu będzie utrzymanie się w Ekstraklasie bez konieczności rozgrywania barażów. Oprócz wspomnianej Kancelarii Lex Słomniki szeregi najwyższej klasy rozgrywkowej opuści jeszcze jeden zespół, natomiast trzecia od końca drużyna zagra w barażach.

najbliższy mecz


FC Toruń- AZS UG
Toruń
7.04.2018 godz. 18.00

ostatnie spotkanie


Sparing
AZS UG - Polit.Gdańska
4 : 2

Sponsor główny:



Sponsor główny:

Partnerzy:

Patroni medialni:

Partner techniczny

design by Światło.Cień 2012